niedziela, 19 września 2010

Pieśń o stworzeniu świata

Do Zalmoxisa dołączam fragment starego tekstu dotyczący mitu o boskiej walce Peruna z Welesem / Wołosem. Tekst powstał bodaj w 2004 roku. Pierwotnie kończył się nieco inną wersją opowieści mitycznej. Obecna wersja powstała dopiero w tym roku na potrzeby przedstawienia teatralnego, które Biesiada u Kraka wystawiała z okazji krakowskich Wianków. Ten nowy tekst od pierwowzoru dość znacznie się różni. Wpłynęła na to głównie moja lektura książki Tomickich Drzewo życia. Fragment tego starego artykułu brzmi następująco:

Pieśń o początku świata jest próbą rekonstrukcji kosmogonicznej opowieści mitologicznej starożytnych Słowian opartą na zapisach ludowych wierzeń na temat stworzenia świata funkcjonujących na terenie całej słowiańszczyzny, oraz przekazach historycznych i wynikach badań językoznawczych oraz etnograficznych na temat systemu wierzeń przedchrześcijańskich Słowian. Jednym z ważnych źródeł dla tej rekonstrukcji był tekst kolędy karpackiej zanotowanej przez A. N. Afanasjewa (cyt. za: Szyjewski 2003, ss. 36-37):

"Było to ongiś na początku świata - / Wtedy nie było nieba ni ziemi, / Nieba ni ziemi tylko sine morze, / a pośród morza na dębie / Siedziały dwa gołębie. / Dwa gołębie na dębie / Toczyły taką naradę, / Rade radziły i gruchały: / Jakże my mamy stworzyć świat? Spuścimy się na dno morza, / Wyniesiemy drobnego piasku i / Drobnego piasku, niebieskiego kamienia. / Drobny piaseczek posiejemy, / Niebieski kamyczek podniesiemy. / Z drobnego piasku – czarna ziemica, / - lodowata wodzica, zielona trawica. / Z niebieskiego kamienia – błękitne niebo, / Niebieskie niebo, świetliste słoneczko, / Świetliste słoneczko, jasny miesiączek,/ jasny miesiączek i wszystkie gwiazdeczki." 

Mit ten szeroko omawia w swoim artykule Diabeł i Dobry Bóg: prehistoria rumuńskiej kosmogonii ludowej Mirce Eliade (2002). Przedstawiana tu rekonstrukcja jest pomyślana jako projekt sceniczny, jako próba odtworzenia obrzędowego, średniowiecznego (w formie) teatru - tańca. Wykonywana jest przez zamaskowanych tancerzy. Tekst mitu w całości jest śpiewany, a sama inscenizacja jest zgodna z przedstawianymi tu hipotezami na temat tworzenia się "słowiańskiego" teatru.
Przedstawienie powstało w ramach działalności Drużyny Wojów Wiślańskich "Krak". Aktorami - amatorami są członkowie tej grupy.


Perun - artystyczne wyobrażenie.


Pieśń o początku świata
Autorstwo: JaP; wstęp na podstawie Wezwania Janiny Porazińskiej z Kalewalii (1985), pierwsza zwrotka na podstawie kolędy zanotowanej przez Afanasjewa.
Zdjęcia z przedstawienia - występ w teatrze Groteska w Krakowie, grudzień 2003; autor: M. Czytajło.

Stworzenie świata


Wciąż chodzi za mną, upartym cieniem,

W głowie mej myślą, w piersi pragnieniem,
O zęby dzwoni, na usta rwie się,
Zgubiona w polu, zgubiona w lesie,
W wichrze północy, w pustkach zbłąkana,
Nie utrwalona, nie zapisana,
Pieśń mego ludu.
Było to ongiś z początkiem świata,
Kiedy nie było, nieba ni ziemi,
Nieba ni ziemi, a same morze,
A po tym morzu,
 We dwóch bogowie, się wyprawili,
Łodzią płynęli, pośrodku toni,
Tam do dębiny - ogromnej góry,
A pośród morza, tego na dębie,
Siedziały ptaki, we dwa gołębie.

I w dwoje bogów, się zamienili,
W morzu na łodzi, się posadzili,
By czynić ziemię, na dwoje siły.


... w łodzi na morzu się posadzili ... 





A te gołębie, to są dwa bogi ,
Biały to Perun,
Czarny - Welesem się zowie.
Białobóg w zbroi, wychodzi z łodzi,
Czarnobóg  - rogacz, czarny jest cały,
Biegną do dębu, co niebo wspiera,
Biegną w zapasy, świat tworzyć pieśnią.

Czarnobóg – Weles, poradził głośno,
Żeby stworzyli, ziemię we dwoje,
Zatem gruchają, bogowie – ptakowie.

Radą radzili, głosem gruchali,
Jeden drugiemu, gołąb tak radził,
Radził, jak ziemię, całą postawić.

A Biały radził, a Czarny słuchał.
Po piasek w falę po trzykroć się nurzał.

Nurkował pierwszy, a piasek cały,
Uciekł mu z palców do morza fali.

Nurkował drugi, a piasek cały,
Uciekł mu z palców do morza fali.

Nurkował trzeci, w ptasiej postaci,
Nurkował na dno i piasek w dziobie,

Do łodzi przyniósł, nic nie utracił.

Biały bóg szczyptę ziemi na morze
Rzucił, a z garści, dwie i trzy garście,
Ziemi wyrosły, ziemi wyrosły.

Na wyrośniętym, tam na ostrowiu,
Stali bogowie, ściśnięci obaj.
I przyszła noc, zmrużyli oczy.
Powieki spadły, Czarnobóg powstał,
Sam jeden chciał, być na ziemi całej.

Spycha on boga, tego białego,
Na wschodzie boga, w odmęt chce zepchnąć,
Chce zepchnąć – rodzi się ziemia nowa.

Rośnie jej całość, rośnie w posadach,
A szczypta ziemi, co Weles czarny,
W dziobie swym chował, rośnie pospołu.

Rozsadza usta i rosną góry.
Rozsadza usta, stają się bagna.
Rozsadza usta, stają się pustki.

Zgniewane bogi, kłótnią się różnią.
W walce ni jeden, ni drugi górą,
Nie schodzi żaden, z pola pobity.

... w walce ni jeden, ni drugi górą ...


Ciska pioruny, Białobóg mężny,
Gromami wali, w stronę Czarnego,
Czarny odbija, co może silniej.

A co odbije, w Peruna bije,
A zatem Perun, w Welesa skrami sypie.

Bije go z wozu, co go zaprzęgną,
Co nań już wskoczył, i z nieba jedzie,
I spływa ogniem, w Welesa stronę.

Weles przyzywa, smoka – potwora,
Ognisty Żmij, ściera się w walce,
Z Gromodzierżcą, co wokół bije,
Z Perunem wielkim, w Białej postaci.

Perun na pomoc, woła  Żar-ptaka,
Koguta swego, co ogniem pluje,
Co ogniem zionie, w smoka okrutnie,
Co barwy wszelkie, na sobie niesie.

Żar-ptak; motyw z baśni ludowej.


Starły się zatem, dwa stworza razem,
Smok ptaka dusi,
Ptak smoka kłuje, swym dziobem,
Ogniem obydwa, plują wokoło,
Mocują się oba, stwory – bożyce,

A Perun walczy, z Welesem ciągle,
Razi go z dala, z ognistej łodzi,
Aż w końcu Żar-ptak, przegania smoka,
A Żmij ucieka, w czeluście ziemi,
A za nim ptak, ognisty kogut.
 

Białobóg zatem, w nieba odchodzi,
W nieba odchodzi, Czarnybóg za nim,
Za nim swarliwie, za nim kłótliwie.

... Białobóg zatem w nieba odchodzi ...


Wtem jest błysk!
Wtem jest światło!
Grom! Huk! Światło! Piorun bije!
Czarny bóg z nieba spada,
Strącony z nieba, po korzeń drzewa,
Wielkiego dębu, co niebo wspiera.

Strącony z nieba, tam aż za morze,
I tak się właśnie, rodziła ziemia.

Kręć się świecie!
Kręć stworzony!
Na dwóch bogach postawiony.

... kręć się świecie ...


Kręć się świecie!
Kręć stworzony!
Na dwóch bogach postawiony.


Perun wojownik, Perun  ogromny,
W niebie króluje, grzmotami bije,
Wojnę prowadzi i ludzi wspiera,
A ptak jego, ognisty Żar–ptak,
Ze smokiem – Żmijem, w powietrznej walce,
Wiecznie się bije, między chmurami,
Między błyskami, gdzie węże walczą,
Z płomiennymi Peruna wojami,
Zduchaczami,
Co na chmurach siadają.

Weles zaś, w zamorskiej krainie,
Szarpie korzenie, wielkiego słupa – drzewa,
Dębu, co niebo podpiera, w samym pępku świata,
Co go bogowie swą, walką ognistą,
We dwóch uczynili.


Literatura cytowana:

Eliade, M. (2002) Diabeł i Dobry Bóg: prehistoria rumuńskiej kosmogonii ludowej [w:] Od Zalmoksisa do Czingis-chana. PWN, Warszawa.
Kalewala (1985) opracowanie: Janina Porazińska; Nasza Księgarnia, Warszawa.
Szyjewski, A. (2003) Religia Słowian. Wydawnictwo WAM, Kraków.


1 komentarz: