Do Zalmoxisa dołączam fragment starego tekstu dotyczący mitu o boskiej walce Peruna z Welesem / Wołosem. Tekst powstał bodaj w 2004 roku. Pierwotnie kończył się nieco inną wersją opowieści mitycznej. Obecna wersja powstała dopiero w tym roku na potrzeby przedstawienia teatralnego, które Biesiada u Kraka wystawiała z okazji krakowskich Wianków. Ten nowy tekst od pierwowzoru dość znacznie się różni. Wpłynęła na to głównie moja lektura książki Tomickich Drzewo życia. Fragment tego starego artykułu brzmi następująco:
Pieśń o początku świata jest próbą rekonstrukcji kosmogonicznej opowieści mitologicznej starożytnych Słowian opartą na zapisach ludowych wierzeń na temat stworzenia świata funkcjonujących na terenie całej słowiańszczyzny, oraz przekazach historycznych i wynikach badań językoznawczych oraz etnograficznych na temat systemu wierzeń przedchrześcijańskich Słowian. Jednym z ważnych źródeł dla tej rekonstrukcji był tekst kolędy karpackiej zanotowanej przez A. N. Afanasjewa (cyt. za: Szyjewski 2003, ss. 36-37):
"Było to ongiś na początku świata - / Wtedy nie było nieba ni ziemi, / Nieba ni ziemi tylko sine morze, / a pośród morza na dębie / Siedziały dwa gołębie. / Dwa gołębie na dębie / Toczyły taką naradę, / Rade radziły i gruchały: / Jakże my mamy stworzyć świat? Spuścimy się na dno morza, / Wyniesiemy drobnego piasku i / Drobnego piasku, niebieskiego kamienia. / Drobny piaseczek posiejemy, / Niebieski kamyczek podniesiemy. / Z drobnego piasku – czarna ziemica, / - lodowata wodzica, zielona trawica. / Z niebieskiego kamienia – błękitne niebo, / Niebieskie niebo, świetliste słoneczko, / Świetliste słoneczko, jasny miesiączek,/ jasny miesiączek i wszystkie gwiazdeczki."
Przedstawienie powstało w ramach działalności Drużyny Wojów Wiślańskich "Krak". Aktorami - amatorami są członkowie tej grupy.
![]() |
| Perun - artystyczne wyobrażenie. |
Pieśń o początku świata
Autorstwo: JaP; wstęp na podstawie Wezwania Janiny Porazińskiej z Kalewalii (1985), pierwsza zwrotka na podstawie kolędy zanotowanej przez Afanasjewa.
Zdjęcia z przedstawienia - występ w teatrze Groteska w Krakowie, grudzień 2003; autor: M. Czytajło.
Zdjęcia z przedstawienia - występ w teatrze Groteska w Krakowie, grudzień 2003; autor: M. Czytajło.
Stworzenie świata
Wciąż chodzi za mną, upartym cieniem,
W głowie mej myślą, w piersi pragnieniem,
O zęby dzwoni, na usta rwie się,
Zgubiona w polu, zgubiona w lesie,
W wichrze północy, w pustkach zbłąkana,
Nie utrwalona, nie zapisana,
Pieśń mego ludu.
Było to ongiś z początkiem świata,
Kiedy nie było, nieba ni ziemi,
Nieba ni ziemi, a same morze,
A po tym morzu,
We dwóch bogowie, się wyprawili,
Łodzią płynęli, pośrodku toni,
Tam do dębiny - ogromnej góry,
A pośród morza, tego na dębie,
Siedziały ptaki, we dwa gołębie.
I w dwoje bogów, się zamienili,
W morzu na łodzi, się posadzili,
A te gołębie, to są dwa bogi ,
Biały to Perun,
Czarny - Welesem się zowie.
Białobóg w zbroi, wychodzi z łodzi,
Czarnobóg - rogacz, czarny jest cały,
Biegną do dębu, co niebo wspiera,
Biegną w zapasy, świat tworzyć pieśnią.
Czarnobóg – Weles, poradził głośno,
Żeby stworzyli, ziemię we dwoje,
Zatem gruchają, bogowie – ptakowie.
Radą radzili, głosem gruchali,
Jeden drugiemu, gołąb tak radził,
Radził, jak ziemię, całą postawić.
A Biały radził, a Czarny słuchał.
Po piasek w falę po trzykroć się nurzał.
Nurkował pierwszy, a piasek cały,
Uciekł mu z palców do morza fali.
Nurkował drugi, a piasek cały,
Uciekł mu z palców do morza fali.
Nurkował trzeci, w ptasiej postaci,
Nurkował na dno i piasek w dziobie,
Do łodzi przyniósł, nic nie utracił.
Biały bóg szczyptę ziemi na morze
Rzucił, a z garści, dwie i trzy garście,
Ziemi wyrosły, ziemi wyrosły.
Na wyrośniętym, tam na ostrowiu,
Stali bogowie, ściśnięci obaj.
I przyszła noc, zmrużyli oczy.
Powieki spadły, Czarnobóg powstał,
Sam jeden chciał, być na ziemi całej.
Spycha on boga, tego białego,
Na wschodzie boga, w odmęt chce zepchnąć,
Chce zepchnąć – rodzi się ziemia nowa.
Rośnie jej całość, rośnie w posadach,
A szczypta ziemi, co Weles czarny,
W dziobie swym chował, rośnie pospołu.
Rozsadza usta i rosną góry.
Rozsadza usta, stają się bagna.
Rozsadza usta, stają się pustki.
Zgniewane bogi, kłótnią się różnią.
W walce ni jeden, ni drugi górą,
Nie schodzi żaden, z pola pobity.
Ciska pioruny, Białobóg mężny,
Gromami wali, w stronę Czarnego,
Czarny odbija, co może silniej.
A co odbije, w Peruna bije,
A zatem Perun, w Welesa skrami sypie.
Bije go z wozu, co go zaprzęgną,
Co nań już wskoczył, i z nieba jedzie,
I spływa ogniem, w Welesa stronę.
Weles przyzywa, smoka – potwora,
Ognisty Żmij, ściera się w walce,
Z Gromodzierżcą, co wokół bije,
Z Perunem wielkim, w Białej postaci.
Perun na pomoc, woła Żar-ptaka,
Koguta swego, co ogniem pluje,
Co ogniem zionie, w smoka okrutnie,
Co barwy wszelkie, na sobie niesie.
Starły się zatem, dwa stworza razem,
Smok ptaka dusi,
Ptak smoka kłuje, swym dziobem,
Ogniem obydwa, plują wokoło,
Mocują się oba, stwory – bożyce,
A Perun walczy, z Welesem ciągle,
Razi go z dala, z ognistej łodzi,
Aż w końcu Żar-ptak, przegania smoka,
A Żmij ucieka, w czeluście ziemi,
A za nim ptak, ognisty kogut.
Białobóg zatem, w nieba odchodzi,
W nieba odchodzi, Czarnybóg za nim,
Za nim swarliwie, za nim kłótliwie.
Wtem jest błysk!
Wtem jest światło!
Grom! Huk! Światło! Piorun bije!
Czarny bóg z nieba spada,
Strącony z nieba, po korzeń drzewa,
Wielkiego dębu, co niebo wspiera.
Strącony z nieba, tam aż za morze,
I tak się właśnie, rodziła ziemia.
Kręć się świecie!
Kręć stworzony!
Na dwóch bogach postawiony.
Kręć się świecie!
Kręć stworzony!
Na dwóch bogach postawiony.
Perun wojownik, Perun ogromny,
W niebie króluje, grzmotami bije,
Wojnę prowadzi i ludzi wspiera,
A ptak jego, ognisty Żar–ptak,
Ze smokiem – Żmijem, w powietrznej walce,
Wiecznie się bije, między chmurami,
Między błyskami, gdzie węże walczą,
Z płomiennymi Peruna wojami,
Zduchaczami,
Co na chmurach siadają.
Weles zaś, w zamorskiej krainie,
Szarpie korzenie, wielkiego słupa – drzewa,
Dębu, co niebo podpiera, w samym pępku świata,
Co go bogowie swą, walką ognistą,
We dwóch uczynili.
Literatura cytowana:
Eliade, M. (2002) Diabeł i Dobry Bóg: prehistoria rumuńskiej kosmogonii ludowej [w:] Od Zalmoksisa do Czingis-chana. PWN, Warszawa.
Kalewala (1985) opracowanie: Janina Porazińska; Nasza Księgarnia, Warszawa.
Szyjewski, A. (2003) Religia Słowian. Wydawnictwo WAM, Kraków.






Piekny tekst.
OdpowiedzUsuń