poniedziałek, 6 września 2010

Powieść minionych lat

Przypomina mi się mój pobyt w Chersonezie. Chersonez to oczywiście Korsuń, z Powieści minionych lat. Kronika ruska opowiada, jak Włodzimierz przybył do bizantyńskiego Korsunia i obległ go. Była to oczywista prezentacja siły państwa ruskiego, która miała zastraszyć cesarza Bazylego II. Po zdobyciu Korsunia, nastąpił chrzest Rusi. Podobno właśnie w tym mieście. Trudno wyobrazić mi sobie Waregów i Słowian Włodzimierza w otoczeniu błękitu Morza Czarnego i antycznych ruin. 

Antyczne ruiny w Chersonezie / Korsuniu


Podczas tej samej podróży zwiedzaliśmy Czufut Kale, skalne miasto. We wczesnym średniowieczu siedzieć tam mieli Chazarzy i Alanowie. I znowu to samo wrażenie: jak dopasować do Czufut Kale wojów Włodzimierza, czy Światosława?

Czufut Kale - fragment zabudowań twierdzy.


Moim marzeniem jest zatem zobaczyć Czufut Kale tętniące życiem, oddychające powietrzem Chazarów i Alanów.

Wojownicy z obszaru kaganatu Chazarskiego wg Gorelika.

Ostatnim ze wspomnień wyprawy po Krymie jest twierdza Sudak założona przez Alanów, później we władaniu Chazarów. Wspominana jest już w sprawozdaniu wyprawy do chana mongolskiego przez Wilhelma z Rubruk. To w XIII wieku. Ruiny obecnej twierdzy są późniejsze, pochodzą z XIV wieku. Samo miejsce, na którym stoi forteca, tchnie historią. A mimo wszystko znowu trudno jest mi wyobrazić sobie obecność w tych stronach drużyn wareskich i ruskich. Trudno uwierzyć, że w swoich podbojach i wyprawach wypływali tak daleko i wchodzili w stary, antyczny świat Śródziemnomorza.

Genueńska twierdza w Sudaku.




0 komentarze:

Prześlij komentarz