wtorek, 25 stycznia 2011

Bogowie dawnych Słowian

Świętowit ze Zbrucza


Ten krótki wpis znowu jest jedynie rekomendacją. Tym razem chciałbym polecić artykuł Romana Zaroffa Organized Pagan Cult In Kievan Rus’. The Invention of Foregin Elite or Evolution of Local Tradition? (Studia Mythologica Slavica). Jest to jeden z ciekawszych tekstów, jakie udało mi się znaleźć na temat mitologii Słowian. Łączy w sobie wyjątkową erudycję ze zwięzłością ujęcia. Przy czym jego lektura nie daje wrażenia jakiejś znacznej redukcji, czy uproszczenia. W pewnym sensie stanowi to świetne streszczenie i uzupełnienie książki Aleksandra Gieysztora o mitologii słowiańskiej, na którą zresztą Zaroff szeroko się powołuje. Zapraszam zatem do lektury!


Głowa idola (?) pogańskiego z Jankowa (obecnie kopia w muzeum archeologicznym w Poznaniu)

niedziela, 16 stycznia 2011

Świat na opak

Chciałbym się tym razem odnieść do zjawiska karnawału. Nie będę jednak opisywał szczegółowo tego zjawiska, ale raczej chciałbym uwypuklić jego genezę. Taką perspektywę przyjmuję, aby pokazać chrześcijański charakter karnawału, a przez to zanegować rzekomo pogańską proweniencję tego zjawiska. Ważne jest to głównie z tego powodu, że dość łatwo różne zjawiska, które kłócą się z przyjętymi stereotypami myślenia klasyfikuje się, podług właśnie tych stereotypów, czy też klisz i kalek poznawczych. Tak właśnie jest – przynajmniej częściowo – właśnie z karnawałem. Starsze opracowania tego zjawiska wiązały je łatwo z pogańskimi obrzędami solarnymi i agrarnymi. Próbowano wywodzić karnawał ze starożytnych Luperkaliów, Saturnaliów, czy też Bachanaliów. Chciałbym tu głównie podążyć za ujęciem Wojciecha Dudzika (1), który podkreśla, że zjawisko zabaw karnawałowych jest ściśle wplecione w kalendarz liturgiczny kościoła, a z drugiej strony, że brak jest jasnej ciągłości między wspomnianymi świętami antycznymi, a pojawieniem się karnawału.

Pieter Bruegel Starszy Walka karnawału z postem, 1559 rok
Licencja public domain


Sama nazwa pochodzi najpewniej z łaciny i nawiązuje do spożywania mięsa, a właściwie objadania się nim, przed Wielkim Postem. Dlatego właśnie karnawał właściwie początkowo wiązał się z wtorkiem przed Środą Popielcową. Później oczywiście ulegał wydłużeniu, ale jego kulminacja zawsze wiązała się z ostatnim tygodniem przed postem i zakazem jedzenia mięsa. W Polsce dla karnawału ukuto terminy: ostatki, zapusty, mięsopust, szczodraki, kusaki itp. Zapisy dotyczące tego zwyczaju dla Polski są dość późne i przypadają na XV wiek. W ogóle pierwsze wzmianki o tym zjawisku wiążą się z wczesnym średniowieczem. Pierwsza wzmianka zaś przypada na 965 rok i dotyczy Italii. Kolejne daty to 1094 rok dla Wenecji i 1142 rok dla Rzymu.

Karnawał zwyczajowo już określa się walką z postem lub też czasem, w którym świat postawiony jest na opak. Pierwsze określenie uwypukla jeszcze raz związek tego zjawiska z kalendarzem liturgicznym Kościoła. Drugie zaś określenie uwypukla przebieg i naturę obchodów karnawałowych. Chodziło tu więc o wywrócenie normalnego życia i porządku na opak. Wtedy stany społeczne równały się, można było wyrwać się spod represyjnych oków kultury: oddawać się grom, tańcom i amorom. Pomimo jednak pozornego chaosu, zabawa miała swoją wewnętrzną logikę i porządek. Zjawisko świata na opak związane jest również z obrzędami Święta Głupców, które znane jest już od czasów św. Augustyna. Święto to powiązane było z obchodami Bożego Narodzenia. Wówczas również porządek kościelny był stawiany na głowie. W średniowieczu odpowiednikiem tego rodzaju święta było misterium parodyjne (por. 2).

Personifikacja Karnawału
Licencja public domain


Trudno zgadywać, co w obyczajach karnawałowych miałoby być pogańskiego? Wiadomo, że obyczaje ludowe potrafią przez wiele wieków przechować stare wierzenia. Tak też mogło stać się z pewnymi wierzeniami antycznymi, które na nowo mogły wydobyć się na światło dzienne dzięki obchodom mięsopustu. Jednym z ciekawszych tropów jest tutaj kwestia zakładania w tym czasie masek. Jedna z pierwszych wzmianek dotycząca maskowania się w zapuście jest późna, dotyczy XIII wieku (chodzi o Wenecję). Wydaje się, że maski mogły wiązać się z kultem zmarłych. Taki przekaz, o maskowaniu się podczas święta zmarłych, podaje kronika Kosmas, dla wczesnośredniowiecznych i pogańskich Czechów. Swoją drogą sam okres Godów, był na słowiańszczyźnie często wiązany z kultem przodków (zob. rozdział Stworzenie świata). Z drugiej znowu strony etnografia poświadcza wiązanie okresu mięsopustu z dobieraniem się młodych w pary i słaniem swatów (3). Można zatem przypuszczać, że pewne stare, pogańskie wierzenia i zwyczaje wprzęgły się w karnawał, co jednak nie zmienia faktu, że samo zjawisko związane jest nierozerwalnie z okresem Wielkiego Postu. Sam natomiast charakter tego święta, wywrócenie na opak świata, błazenada, tańce i hulanki są bodaj wyrazem naturalnej dla człowieka tendencji do gromadnej zabawy i odreagowania represyjnego charakteru kultury oficjalnej, zanegowania porządku społecznego, władzy i zakazów obyczajowych. Jest to zatem wyraz tej strony człowieka, którą Johan Huizinga określił wyrażeniem homo ludens!


Istotę karnawału świetnie oddał krakowski Teatr Mumerus w przedstawieniu, opartym o historię namalowaną przez Pietera Brugela Starszego  Walka karnawału z postem, które zostało stosownie do tego zatytułowane Święto głupców czyli Walka karnawału z postem (reżyseria i scenariusz Wiesław Hołdys).


Literatura cytowana:

  1. Dudzik, W. (2005) Karnawały w kulturze. Wydawnictwo SIC!, Warszawa.
  2. Jakobson, R. (1989) Średniowieczne parodyjne misterium (staroczeski Unguentarius). [w:] R. Jakobson, W poszukiwaniu istoty języka. T. 2. PIW, Warszawa, ss. 281 - 308.
  3. Landowski, R. (2007) Dawnych obyczajów rok cały. Wydawnictwo „Bernardinum”, Pelplin.