Chciałbym się tym razem odnieść do zjawiska karnawału. Nie będę jednak opisywał szczegółowo tego zjawiska, ale raczej chciałbym uwypuklić jego genezę. Taką perspektywę przyjmuję, aby pokazać chrześcijański charakter karnawału, a przez to zanegować rzekomo pogańską proweniencję tego zjawiska. Ważne jest to głównie z tego powodu, że dość łatwo różne zjawiska, które kłócą się z przyjętymi stereotypami myślenia klasyfikuje się, podług właśnie tych stereotypów, czy też klisz i kalek poznawczych. Tak właśnie jest – przynajmniej częściowo – właśnie z karnawałem. Starsze opracowania tego zjawiska wiązały je łatwo z pogańskimi obrzędami solarnymi i agrarnymi. Próbowano wywodzić karnawał ze starożytnych Luperkaliów, Saturnaliów, czy też Bachanaliów. Chciałbym tu głównie podążyć za ujęciem Wojciecha Dudzika (1), który podkreśla, że zjawisko zabaw karnawałowych jest ściśle wplecione w kalendarz liturgiczny kościoła, a z drugiej strony, że brak jest jasnej ciągłości między wspomnianymi świętami antycznymi, a pojawieniem się karnawału.
![]() |
| Pieter Bruegel Starszy Walka karnawału z postem, 1559 rok Licencja public domain |
Sama nazwa pochodzi najpewniej z łaciny i nawiązuje do spożywania mięsa, a właściwie objadania się nim, przed Wielkim Postem. Dlatego właśnie karnawał właściwie początkowo wiązał się z wtorkiem przed Środą Popielcową. Później oczywiście ulegał wydłużeniu, ale jego kulminacja zawsze wiązała się z ostatnim tygodniem przed postem i zakazem jedzenia mięsa. W Polsce dla karnawału ukuto terminy: ostatki, zapusty, mięsopust, szczodraki, kusaki itp. Zapisy dotyczące tego zwyczaju dla Polski są dość późne i przypadają na XV wiek. W ogóle pierwsze wzmianki o tym zjawisku wiążą się z wczesnym średniowieczem. Pierwsza wzmianka zaś przypada na 965 rok i dotyczy Italii. Kolejne daty to 1094 rok dla Wenecji i 1142 rok dla Rzymu.
Karnawał zwyczajowo już określa się walką z postem lub też czasem, w którym świat postawiony jest na opak. Pierwsze określenie uwypukla jeszcze raz związek tego zjawiska z kalendarzem liturgicznym Kościoła. Drugie zaś określenie uwypukla przebieg i naturę obchodów karnawałowych. Chodziło tu więc o wywrócenie normalnego życia i porządku na opak. Wtedy stany społeczne równały się, można było wyrwać się spod represyjnych oków kultury: oddawać się grom, tańcom i amorom. Pomimo jednak pozornego chaosu, zabawa miała swoją wewnętrzną logikę i porządek. Zjawisko świata na opak związane jest również z obrzędami Święta Głupców, które znane jest już od czasów św. Augustyna. Święto to powiązane było z obchodami Bożego Narodzenia. Wówczas również porządek kościelny był stawiany na głowie. W średniowieczu odpowiednikiem tego rodzaju święta było misterium parodyjne (por. 2).
| Personifikacja Karnawału Licencja public domain |
Trudno zgadywać, co w obyczajach karnawałowych miałoby być pogańskiego? Wiadomo, że obyczaje ludowe potrafią przez wiele wieków przechować stare wierzenia. Tak też mogło stać się z pewnymi wierzeniami antycznymi, które na nowo mogły wydobyć się na światło dzienne dzięki obchodom mięsopustu. Jednym z ciekawszych tropów jest tutaj kwestia zakładania w tym czasie masek. Jedna z pierwszych wzmianek dotycząca maskowania się w zapuście jest późna, dotyczy XIII wieku (chodzi o Wenecję). Wydaje się, że maski mogły wiązać się z kultem zmarłych. Taki przekaz, o maskowaniu się podczas święta zmarłych, podaje kronika Kosmas, dla wczesnośredniowiecznych i pogańskich Czechów. Swoją drogą sam okres Godów, był na słowiańszczyźnie często wiązany z kultem przodków (zob. rozdział Stworzenie świata). Z drugiej znowu strony etnografia poświadcza wiązanie okresu mięsopustu z dobieraniem się młodych w pary i słaniem swatów (3). Można zatem przypuszczać, że pewne stare, pogańskie wierzenia i zwyczaje wprzęgły się w karnawał, co jednak nie zmienia faktu, że samo zjawisko związane jest nierozerwalnie z okresem Wielkiego Postu. Sam natomiast charakter tego święta, wywrócenie na opak świata, błazenada, tańce i hulanki są bodaj wyrazem naturalnej dla człowieka tendencji do gromadnej zabawy i odreagowania represyjnego charakteru kultury oficjalnej, zanegowania porządku społecznego, władzy i zakazów obyczajowych. Jest to zatem wyraz tej strony człowieka, którą Johan Huizinga określił wyrażeniem homo ludens!
Istotę karnawału świetnie oddał krakowski Teatr Mumerus w przedstawieniu, opartym o historię namalowaną przez Pietera Brugela Starszego Walka karnawału z postem, które zostało stosownie do tego zatytułowane Święto głupców czyli Walka karnawału z postem (reżyseria i scenariusz Wiesław Hołdys).
Literatura cytowana:
- Dudzik, W. (2005) Karnawały w kulturze. Wydawnictwo SIC!, Warszawa.
- Jakobson, R. (1989) Średniowieczne parodyjne misterium (staroczeski Unguentarius). [w:] R. Jakobson, W poszukiwaniu istoty języka. T. 2. PIW, Warszawa, ss. 281 - 308.
- Landowski, R. (2007) Dawnych obyczajów rok cały. Wydawnictwo „Bernardinum”, Pelplin.

bardzo dobra praca. polecam ją każdemu.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ;)
dziękuję :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń