niedziela, 6 lutego 2011

Święta przyroda


Słoneczny jeździec wg Iwana Bilibina


Jeden z pierwszych kronikarzy, który pisał o wierzeniach Słowian, Prokop z Cezarei, zaznaczał, że czczą oni pana całego świata – twórcę błyskawic, a prócz tego rzeki i różne duchy. W owym twórcy błyskawic można pewnie widzieć znanego z innych źródeł wschodniosłowiańskiego Peruna. Zapewne, na co wskazują choćby dane językoznawcze, Słowianie zachodni również czcili boga gromowładnego pod nazwą Pe(io)runa. Być może też, bóg ten tożsamy jest ze znanym z Pomorza i Połabia Świętowitem. Innym bogiem, który wydaje się mieć funkcję naczelną u Słowian jest Swaróg, bądź Swarożyc / Dadźbóg. Czasem tego pierwszego utożsamia się z boskim kowalem, drugiego zaś z bóstwem solarnym, Słońcem samym, dawcą różnych dóbr. Wydaje się jednak, że Swarożyc mógł być bogiem o pasywnej naturze, tj. być tzw. deus otiosus. Dane folklorystyczne sugerują, że niebo traktowane było przez lud, jako figura ojcowska, ziemia zaś, jako matka: Ty nebo otec, ty zemlija mat’ (1). Można powiedzieć zatem, że sfera nieba, to przestrzeń bóstw w typie perunowym oraz Słońca (Swarożyca?), tj. bóstw wojennych i darzących pomyślnością. Ziemia zaś jest domeną bóstw płodności. Chociaż warto przypomnieć, że opisane przez Sakso Gramatyka święto „dożynkowe” związane było z kultem Świętowita! Jednakże wydaje się, że w dużej mierze w funkcji trzeciej, agrarno – płodnościowej wg podziału Dumézila, można przede wszystkim umieścić w słowiańskim panteonie boginię – matkę, oraz Welesa / Wołosa. Kwestia kobiecego bóstwa w mitologii słowiańskiej jest dość problematyczna (zob. rozdział Problem kobiecego bóstwa). Kroniki kilkukrotnie przywołują fakt niesienia przez wojowników wieleckich wyobrażeń bogini. Zatem chodziłoby tu może o jakąś wojenną funkcję postaci kobiecej, może związaną ze śmiercią (?). Częściej jednak wskazuje się, że słowiańska bogini to postać w funkcji matczynej, płodzącej. Taką naturę miałaby mieć, wymieniana przez Powieść lat minionych, Mokosz (por. 2). Sięgając do danych etnograficznych i porównawczych (mitologia bałtyjska), można by określić tą boginię mianem Matka Wilgotna Ziemia - Mat’ Syraja Zemlja (3). Byłaby to zatem bogini o funkcji agrarnej, ale też być może matka wszystkiego, co żyje. Druga z postaci wcześniej wymienionych, o charakterze akwatycznym i chtonicznym, to Wołos. Wiele danych, zarówno historycznych, etnograficznych, językowych i porównawczych wskazuje, że byłby to bóg zaświatów i stadła domowego (bydła). Mirjam Mencej sugeruje, że Wołos mógłby być również panem dzikich zwierząt (4). W swoim artykule na temat południowosłowiańskich wierzeń ludowych związanych z Panem Wilków (Master of The Wolves) pisze:

“The basic common denominator of the beings of pagan origin who appear in the role of Master of the Wolves is their animal, wolf-like nature. It seems that Ivanov and Toporov are leaning towards the opinion that the Wild Beast had the appearance of a bear, but at the same time they also provide examples which indicate that this deity had the appearance of a wolf (or even a lion). In this they partially take the same sources into account as I have – for example eastern Slavic incantations against the danger of wolves and bears, although they primarily selected the original incantations which emphasize the danger of bears. They did not take into account the legends, beliefs and customs connected with the Master of the Wolves. The fact is that in some places in the incantations, bears appear as a danger which must be protected against; this is also true of one of the legends. However, in taking into consideration the entire body of materials about the Master of the Wolves, it seems that we must give the advantage to the image of the wolf. The possibility  of the wolf and the bear appearing as allotropic beings can also be seen from examples given by Ivanov and Toporov. In the same way, the Lithuanian god of death, magic and the underworld and the protector of herds Velinas/Velnias, who is probably the Baltic god who corresponds to Veles/Volos, can take the appearance of a wolf. The forest spirit (Leši, Lisun, Polisun, the Lord of the Forest etc.), who often appears as the Master of the Wolves in the eastern Slavic tradition, similarly displays a parallel with the proto-Slavic god Veles/Volos: as shown by Uspenski, Leši is actually one of his successors. In some places Leši is called Volod’ka, i.e. by a name which in Uspenski’s opinion is derived from the name Volos (…).

The areas in which Veles/Volos, who was the god of the land of the dead and of livestock, had authority are also made clear by the basic characteristics of the majority of the saints who took the role of the Master of the Wolves –  their role of patron saints of livestock and herdsmen and at the same time the role which they have upon death. This direct connection shows that the common core of the tradition of the Master of the Wolves even in the Christian layer actually corresponds to the core of the proto-Slavic belief in Veles/Volos. Moreover, other researchers have shown that some of these saints are the successors to the role of the pagan god of death and/or livestock. The fact that St. Nicholas appears as a Christian substitute for the god of death Veles/Volos in the eastern Slavic tradition in his functions in connection with death and the otherworld was demonstrated thoroughly by Uspenski in his book Filologičeskie raziskanija v oblasti slavjanskih drevnostej (Philological Research in the field of Slavic Antiquities). “

Można zatem powiedzieć, że Wołos był, z dużym prawdopodobieństwem również bogiem lasu, dzikich zwierząt. Wyrazem tego miałoby być powiązanie różnych istot leśnych z demonologii ludowej właśnie z postacią Wołosa. O ile więc Perun / Świętowit, Swaróg, Swarożyc / Dadźbóg to bóstwa sfery niebiańskiej i solarnej, wojennej, związane z techniką (kowalstwo, oręż), to Mokosz i Wołos byliby odpowiedzialni za świat przyrody, tej dzikiej, jak też udomowionej. Wniosek ten jest oczywiście tylko kruchą hipotezą. Można przecież przywołać tu fakt, że zwierzęciem czczonego w Radogoszczy Swarożyca (Radogosta) był dzik. Przedstawienie dzika (?) może też znalazło się w konstrukcji obwarowań Gniezna.

Belka w kształcie głowy dzika (?)


Dzik zatem, jako reprezentant dzikiej przyrody, byłby tu powiązany ze sferą solarną i wojenną(?). Z drugiej strony, jak pisałem wcześniej (zob. rozdział O księciu wilkołaku) przedstawienie smoka/żmija, które można wiązać z kultem Wołosa, wykorzystywane jest też w funkcji militarnej. Problemy te wskazują na brak możliwości jednoznacznego powiązania poszczególnych bóstw z funkcjami, na co wskazywał też Leszek Słupecki w kontekście religii skandynawskich wikingów. Każde uproszczenie w postaci schematu interpretacyjnego, jak np. schemat trójfunkcyjności Dumézila, należy traktować więc z ostrożnością, jako jedynie heurystykę i swego rodzaju redukcję.


Literatura cytowana:


1. Eckert, R. Eine Slawische und Baltische Erdgottheit. [w:] Studia Mythologica Slavica, 1999, ss. 207 – 218, s. 208.
2. Zob np. Szyjewski, A. (2003) Religia Słowian. Wydawnictwo WAM, Kraków; Zaroff, R. Organized Pagan Cult In Kielan Rus’. The Invention of Foregin Elite or Evolution of Local Tradition? [w:] Studia Mythologica Slavica, 1998, ss. 47 - 76. Gieysztor, A. (2006) Mitologia Słowian. Wyd. UW,  Warszawa.
3. Eckert, R. ibidem.
4. Mencej, M. The Christian and Pre – Christian Conception of the Master of The Wolves [w:] EthnoAnthropoZoom, 2005.

5 komentarzy:

  1. Ta głowa dzika z belki jest dość mocno naciągana ;) Bardziej wygląda jak element konstrukcyjny.

    Inog z jeziora to bardzo ciekawy dzik ;)

    Ps. Przepraszam, za bałagan - brak edycji jest minusem blogspota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie masz rację z tą belką; tu trzeba być archeologiem, a mi tego wykształcenia brak ;) Powołałem się na tą "rzeźbę" właściwie za sugestią z książki Szyjewskiego; no, ale on też nie twierdził nic stanowczo, a poza tym jest religioznawcą, a nie archeologiem. Dzięki za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    Ciekawy blog. Jako studentka psychologii i fascynatka wczesnego średniowiecza, będę do Ciebie wpadać ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło mi :) zapraszam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Artykuł Mencej ukazał się również po polsku: M. Mencej, "Chrześcijańska i przedchrześcijańska koncepcja wilczego gospodarza" (w: Gniazdo. Rodzima wiara i kultura, 1(8)/ 2010)

    OdpowiedzUsuń