W sierpniu tego roku dość gorąco zrobiło się w związku z wiadomością o wydobyciu z rzeki Dryssy na terenie Białorusi drewnianego "bałwana". Pierwsze doniesienia przekazał m.in. blog Lucivo (zob. Utopiony bożyc). Gdyby okazało się, że znalezisko jest autentyczne, tzn. pochodzi ze średniowiecza, byłoby być może istotnym źródłem dla rekonstrukcji starożytności słowiańskich! Wstępne przypuszczenia, jak zwykle zapewne szerokie i niewiele wnoszące, wiązały figurę z pogańskimi czasami, tzn. VI - XII wiekiem. Figura wydawała się częściowo zniszczona, jak gdyby od uderzeń siekiery, i nadpalona. Dosyć spektakularnie jawiło się video nagrane przed wydobyciem "bałwana". Oto ono:
Niestety, jak doniosło parę dni temu (14 listopada 2011) jedno z białoruskich źródeł internetowych (zob. Euroradio.fm), pierwsze badania dowodzą raczej, że drewniana figura jest współczesna. Prawdopodobnie pochodzi z końca XX wieku. Wygląda zatem, że jest odpowiednio spreparowanym falsyfikatem. Jeżeli tak, byłaby to kolejna próba zafałszowania historii. Wykonywane są dodatkowe badania dendrochronologiczne, jak donosi białoruskie źródło. Jednakże prezentowane na stronie radia wypowiedzi są raczej sceptyczne co do potwierdzenia pradawności znaleziska. A szkoda!
0 komentarze:
Prześlij komentarz