Dziś pierwszy listopada. Dzień, w którym tradycyjnie czci się pamięć przodków. Właściwie to dopiero drugiego listopada przypada święto zaduszne. Tak jednak się utrwaliło w obrzędowości corocznej, że powinności dnia zadusznego przesunęły się na dzień wcześniejszy.
Z tej to okazji przypominam pieśń, jaką włożył w usta wojom Bolesława Krzywoustego dziejopis – Anonim, zwany Gallem. Kronika wiąże powstanie tej pieśni z oblężeniem przez polskiego księcia Kołobrzegu prawdopodobnie w 1103 roku. Niezależnie czy zapisana pieśń została ułożona przez drużynników bolesławowych, czy też wymyślona i ułożona przez samego Galla, warto ją tu przypomnieć. Ojcom naszym…
"Kronika polska Galla Anonima" w reżyseriii G. Królikiewicza.
Naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące,
My po świeże przychodzimy w oceanie pluskające!
My po świeże przychodzimy w oceanie pluskające!
Ojcom naszym wystarczało, jeśli grodów dobywali,
A nas burza nie odstrasza ni szum groźny morskiej fali.
Nasi ojce na jelenie urządzali polowanie,
Przednie wykonanie, którego nie znałem! Tylko Niemen mógł tak to zaśpiewać. Dziękuje za wydobycie tego z mroków i archiwalnych popiołów :-)
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuń