sobota, 7 grudnia 2013

Terror kultury - Bałkany i Serbia

Zygmunt Freud w eseju Das Unbehagen in der Kultur (co dość nieszczęśliwie zostało przetłumaczone na polski: Kultura jako źródło cierpień) pisze o niejednoznacznej roli kultury. Ogranicza ona i hamuje ekspresję aktywności popędowej, co prowadzi czasem do neurozy. Z drugiej jednak strony kultura służy do regulacji ludzkiej agresywności. Wyprowadza człowieka ze stanu wzajemnej wrogości.

Ivan Čolović w zbiorze artykułów Bałkany – terror kultury wskazuje na jeszcze inną, pejoratywną funkcję kultury. W przedmowie do całości książki wskazuje na stereotypowy obraz Bałkanów:

"Ludzie zachodu często wyobrażają sobie Bałkany jako obszar, który cierpi na niedostatek kultury, i traktują je jako paradygmat, jako metaforę owego niedostatku. Żyją tu rzekomo ludzie, których kultura ma europejskie korzenie, toteż typem kultury nie różnią się od Europejczyków i innych mieszkańców Zachodu. Kultury mają jednak mniej, za mało, żeby byli naprawdę kulturalni, i dlatego w tej części Europy łatwo budzą się atawizmy, dochodzi do głosu instynkt nienawiści i przemocy, jak podczas wojen w byłej Jugosławii (1991 – 1995 i 1999 w Kosowie)."

To ten sam stereotyp, o którym pisała Marija Todorova i inni. Ale Čolović pokazuje, że to nie brak kultury, albo zbyt mała jej ilość, powoduje nienawiść i wojny, a właśnie pewien typ kultury. Ten typ kultury związany jest z przekonaniem, że własna kultura jest lepsza i bardziej autentyczna od innych kultur. W tym sensie, to właśnie kultura, jej nacjonalistyczny, wielkościowy, monoetniczny typ, jest źródłem nienawiści i wojen.

Gusli, bałkański instrument,
chętnie przyjmowany, jako symbol narodowy przez różne nacje bałkańskie, fot. autora.

Wielka Serbia miałaby być zatem ostoją cywilizacji i prawdziwej kultury. Przedmurzem chrześcijaństwa, jedyną słuszną spadkobierczynią kultury bizantyjskiej. Z tej perspektywy Chorwaci to odszczepieńcy, to omamieni katolicyzmem i zachodnimi ideami Serbowie. Bośniacy, to też Serbowie, ale poturczeni. Nie jest to jednak tylko sposób myślenia Serbów. Każda z tych nacji: Bośniacy, Chorwaci, Serbowie uwierzyli we własną wyjątkowość i misję kulturową. Każdy z tych narodów, podobnie jak też Czarnogórcy i Macedończycy, starają się dowieść swojej autochtoniczności, pierwszeństwa, słusznego prawa do ziemi. Narzędziem podziału staje się język. Kiedyś mówiono o języku serbo-chorwackim, teraz okazuje się, że istnieją: i serbski język, i chorwacki, i bośniacki, i czarnogórski.

Naddunajski zamek Golubac, pod jego murami zginął Zawisza Czarny, fot. autora.


Serbowie dumni są ze swojej prawosławnej tradycji. To ona ma ich łączyć z antycznym i średniowiecznym Bizancjum. Miewają wciąż poczucie, że ciąży na nich nadal klęska kosowska (bitwa rozegrała się w 1389r, zwycięzcą okazali się Turcy), a brzemię to wyznacza obowiązek ciągłej walki z wrogim żywiołem islamu. Dlatego to Serbowie mogą się okazać głównymi, jeśli nie jedynymi, obrońcami cywilizacji i kultury.

Przykłady te pokazują, jak pewne strategie dyskursywne, ideologie polityczno – społeczne służą do wypaczania różnych zjawisk kultury i historii. To niezwykłe wypaczenie idei kultury. Jak pisze Čolović cytując Terr'ego Eagletona, w Bośni, czy w Belfaście kulturą było to, za co zabijano, a nie to, czego słuchano (co czytano, oglądano etc.).

Trzej święci, przykład sztuki cerkiewnej nawiązującej do tradycji bizantyjskiej. fot. autora.

Takie zjawiska kulturowe i społeczne, jak etniczny ekskluzywizm bywają bardzo niebezpieczne. Prowadzą do nienawiści i wojen. Prowadzą do wypaczenia historii. Wykorzystują historię do uzasadniania swoich wielkościowych i narcystycznych ambicji. A wtedy historia i jej imponujące pomniki zamieniają się w symbole panowania, wielkości, nienawiści; zamiast wzbudzać zadumę i podziw nad ludzką mądrością i zręcznością.


Całe szczęście obecnie w Serbii można więcej się dowiedzieć o starożytności i rzymskiej historii tych ziem, niż o wybitnej roli Serbów w kształtowaniu cywilizacji europejskiej. Obie tradycje są bardzo ciekawe, i ta antyczna, i ta słowiańska. Dobrze, żeby przedstawiane były zgodnie z prawdą historyczną - intersubiektywną w świeci nauki, a nie podporządkowane były polityce i ideologii.

Cerkiew na terenie Monastyru Studenica,
 przykład tradycji i ciągłości kulturowej Serbów, fot. autora.

1 komentarz:

  1. Śpieszę z życzeniami wielkiej radości i spokoju ducha zarówno na święta, jak i na każdy dzień nadchodzącego roku :) Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń